Klikając "Akceptuj wszystkie pliki cookie", użytkownik wyraża zgodę na przechowywanie plików cookie na swoim urządzeniu w celu usprawnienia nawigacji w witrynie, analizy korzystania z witryny i pomocy w naszych działaniach marketingowych. Prosimy o zapoznanie się z naszą Polityka prywatności aby uzyskać więcej informacji.
Де українцям освятити паски у Варшаві, Кракові, Познані й Ґданську в 2025 році? Список місць
20 квітня 2025 року православні й католики одночасно відсвяткують Великдень. Напередодні в храмах проходять богослужіння, і віряни приходять, щоб освятити великодні кошики. Ми підготували список храмів у Варшаві й інших містах Польщі, де це можна зробити
Зазвичай освячувати пасхальні кошики в храмах починають від ранку суботи до обіду (інколи до вечора) і закінчують у неділю після Великоднього богослужіння. Зазвичай воно у всіх храмах починається близько опівночі. Точний розклад у кожному храмі свій, тож краще про всяк випадок завчасно зателефонувати і уточнити час церемонії. Наразі точний розклад є не у всіх храмах, тож ми радимо слідкувати за цім за допомогою активних посилань на сторінку церкви.
Dziennikarka, specjalistka ds. PR. Jest mamą małego geniusza z autyzmem i założycielką klubu dla mam PAC-Piękne Spotkania w Warszawie. Prowadzi bloga i grupę TG, gdzie wspólnie ze specjalistami pomaga mamom dzieci specjalnych. Pochodzi z Białorusi. Jako studentka przyjechała na staż do Kijowa i została na Ukrainie. Pracowała dla dzienników Gazeta po-kievske, Vechirni Visti i Segodnya. Uwielbia reportaż i komunikację na żywo.
R E K L A M A
Zostań naszym Patronem
Dołącz do nas i razem opowiemy światu inspirujące historie. Nawet mały wkład się liczy.
– Na imprezę firmową zaproszono wszystkich oprócz mnie. Wszyscy poszli do SPA, a ja nie, zresztą i tak nie miałam z kim zostawić dzieci. Wakacje też spędzam z dziećmi – mówi Ukrainka, która obecnie przebywa za granicą. Część jej przyjaciół pozostała w Ukrainie, inni porozjeżdżali się po świecie.
Jak wydostać się z bańki osamotnienia i zintegrować z nowym społeczeństwem?
Język otwiera drzwi
Poznanie lokalnego języka jest najlepszym sposobem na otwarcie drzwi do nowego środowiska. Im lepiej go znasz, tym łatwiej przyjdzie ci nawiązywać nowe kontakty i tworzyć krąg przyjaciół w nowym kraju.
Istnieje wiele randkowych i towarzyskich, a także grup w mediach społecznościowych, które mogą pomóc ci w znalezieniu ludzi o podobnych zainteresowaniach i mentalności. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że bardzo trudno znaleźć tam przyjaciół. Prędzej czy później, nawet jeśli w profilu wyraźnie zaznaczysz propozycję zaprzyjaźnienia się, zwykle wszystko sprowadza się do zaproszenia na randkę. Dlatego warto szukać znajomych w realu. To pewniejszy sposób, choć będzie to wymagało od ciebie wyjścia z tzw. strefy komfortu – czyli pokonania swego wewnętrznego oporu.
W przypadku przyjaźni w dorosłym życiu ważne jest również to, by nie żałować czasu zainwestowanego w budowanie kontaktów. W końcu większość deklaracji w rodzaju: „spotkanie po wakacjach/w przyszłym tygodniu” lub „wyjście na kawę pewnego dnia” często pozostaje tylko pustymi obietnicami.
„Ludzie myślą, że przyjaźń po prostu się przydarza, że będziemy mieć przyjaciół – i to wszystko – mówi w rozmowie z gazetą „The Guardian” dr Rawlins, psycholog specjalizujący się w przyjaźni. – Ale tak nie jest. Dla niektórych to może być szok, lecz nawiązywanie i utrzymywanie przyjaźni wymaga pracy i wysiłku”.
1. Kup lub przygarnij psa, jeśli kochasz zwierzęta i masz warunki
Jednym z najprostszych sposobów na nawiązanie nowych znajomości jest wyprowadzanie psa na spacer. Nieraz pomagałam przyjaciołom, którzy pilnie musieli pojechać do Ukrainy, przygarniając na ten czas ich zwierzęta. Przez trzy lata życia w Polsce nigdy nie doświadczyłam tyle nieoczekiwanej uwagi i chęci nawiązania kontaktu, co podczas spacerów z psem.
„Psiarze” są przyjaźni, komunikatywni i towarzyscy. Możesz porozmawiać z nimi o zwierzętach, pogodzie, ciekawych miejscach w okolicy, polityce, dostać namiary na dobrego lekarza czy potencjalnego pracodawcę. I po prostu poczuć się jak żywa osoba, której inni okazują zainteresowanie i uwagę.
Jednak nawet jeśli warunki, w jakich żyjesz, nie pozwalają ci na posiadanie psa, istnieją inne możliwości dołączenia do społeczności wielbicieli tych zwierząt. Na przykład prawie wszystkie schroniska dla psów organizują dni, w których – po wcześniejszym umówieniu się – możesz zaprzyjaźnić się z bezpańskim psiakiem i pójść z nim na spacer. Poszukaj schroniska dla psów w swojej okolicy, zasubskrybuj jego stronę w social mediach, śledź jego kampanie i dołącz do jego społeczności.
W Gliwicach regularnie odbywa się akcja „Bieg na 6 łap”, w ramach której możesz wyprowadzić na spacer psa ze schroniska. Zdjęcie: Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydentka Gliwic
2. Szukaj klubów hobbystycznych i organizacji społecznych
Jeśli lubisz jogę, stretching, aikido, robótki ręczne albo np. walczysz o idee feministyczne, poszukaj w lokalnej społeczności podobnie myślących osób. To prosty sposób na nawiązanie przyjaźni i pokonanie samotności. Bo z tymi ludźmi masz już coś wspólnego.
Świetną okazją do poznania lokalnych Ukraińców są kursy językowe. Poznasz tam także mądrych i aktywnych polskich nauczycieli, z którymi możesz się zaprzyjaźnić.
W pewnym momencie zaczęłam śledzić różne wydarzenia w lokalnych ogrodach botanicznych: warsztaty z określania wieku drzew, porady dotyczące pielęgnacji rabat kwiatowych itp. Choć nie przyniosły mi trwałych przyjaźni, zaowocowały kilkoma znajomościami zawodowymi. Znam też grupę Ukrainek i Polek, które zaprzyjaźniły się na zajęciach aikido, stworzyły polsko-ukraiński klub przyjaźni i często razem podróżują.
3. Biblioteka – w Polsce to działa
W Polsce biblioteki to nie tylko miejsca, w których przechowuje się książki. Regularnie odbywają się w nich spotkania z pisarzami, dyskusje o książkach, imprezy tematyczne, spotkania z okazji świąt czy warsztaty. Umów się na spotkanie w pobliskiej bibliotece, przejrzyj listę nadchodzących wydarzeń i bierz w nich udział – zwłaszcza w tych, w których będziesz miała okazję do interakcji z innymi. Chodzi na przykład o kursy dekoratorskie czy kursy robienia ozdób świątecznych. W ten sposób dowiesz się więcej o kraju, w którym mieszkasz, jego kulturze, poznasz ludzi i ich historie.
4. Zostań wolontariuszką organizacji pozarządowej
Polska ma dobrze rozwiniętą kulturę organizacji pozarządowych, które aktywnie angażują się w życie publiczne. Nie wahaj się do nich napisać, zaoferować swoją pomoc i uczestniczyć w organizowanych przez nie wydarzeniach.
Pomaganie innym jest jednym z najskuteczniejszych sposobów na pokonanie depresji i odzyskanie poczucia własnej wartości. Wzajemna pomoc, życzliwość i empatia czasami zbliżają ludzi nawet bardziej niż spotkania o charakterze intelektualnym.
5. Lokalne ośrodki kultury: dla towarzyskich
Domy kultury w Polsce specjalizują się w różnych dziedzinach – edukacji, twórczości, ekologii – i oferują udział w bezpłatnych lub tanich wydarzeniach dostępnych dla wszystkich. Dla Ukraińców to świetna okazja do znalezienia podobnie myślących osób, dołączenia do ciekawych projektów, a nawet realizacji własnych pomysłów. To nie tylko ułatwia adaptację społeczną, ale także pomaga zintegrować się z lokalną społecznością poprzez kreatywność, edukację i aktywny udział w życiu publicznym.
6. Miejskie ogrody społeczne: wspólna aktywność zbliża ludzi
Miejskie ogrody społeczne to wspólne inicjatywy na rzecz uprawy roślin w miastach, często działające przy domach kultury lub lokalnych centrach aktywności. Tutaj uczestnicy nie tylko dbają o rośliny, ale także nawiązują kontakty, biorą udział w warsztatach i angażują się w projekty środowiskowe. Całym procesem zarządza lider społeczności, który organizuje spotkania i pomaga nowo przybyłym w integracji poprzez wspólną pracę. By znaleźć taki ogród w swoim mieście, wystarczy wpisać po polsku słowo „ogród” i nazwę miasta, na przykład: „Ogród społecznościowy Motyka i Słońce Warszawa”. Jest tam wiele ciekawych działań: giełdy roślin, konkursy gotowania dyni, festiwale i wykłady z botaniki, kompostowania odpadów organicznych itp.
Wspólna praca zbliża. Zdjęcie: Ogród społecznościowy Motyka i Słońce (Warszawa)
7. Inicjatywy lokalne: wyprzedaże garażowe, kiermasze, targi ekologiczne
Lokalne wydarzenia, takie jak wyprzedaże garażowe, targi, festiwale miejskie czy targi ekologiczne, to świetna okazja do poznania nowych ludzi i lokalnej kultury. Łączą one ludzi wokół wspólnych zainteresowań, stanowią okazję do spotkań towarzyskich w miłej atmosferze, a nawet nawiązania przydatnych kontaktów. Informacje o lokalnych wydarzeniach można znaleźć na stronach internetowych gmin, w mediach społecznościowych lub za pośrednictwem lokalnych grup na Facebooku. Gorąco polecamy skorzystanie z bardzo popularnej w Polsce na Facebooku funkcji wyszukiwania wydarzeń w twojej okolicy.
8. Komunikacja online w grupach zainteresowań
Społeczności w social mediach i grupy zainteresowań to świetny sposób dla introwertyków na znalezienie podobnie myślących osób. Łatwiej tu nawiązać kontakt niż w przypadku przypadkowych znajomości, a szanse na spotkanie odpowiedniej osoby są większe niż na Tinderze. Może to być społeczność miłośników sztuki, ogrodników-amatorów, rowerzystów czy koniarzy – dowolna, która jest bliska twoim zainteresowaniom. Pisz posty, komentuj, chodź na wydarzenia offline, a na pewno znajdziesz ludzi, którzy będą dla ciebie interesujący i sympatyczni.
9. Szkolenia grupowe, podróże, koncerty
Zwróć też uwagę na ogłoszenia pojawiające się w wyspecjalizowanych grupach, np. dla osób lubiących wyjazdy w góry: „Wybieram się na tę trasę. Kto idzie ze mną?”. Jeśli ci się spodoba, idź! Oczywiście pamiętaj o bezpieczeństwie: powiedz rodzinie, z kim idziesz i jaką trasą. Jest duża szansa na to, że znajdziesz tam przyjaciół, bo góry sprzyjają nawiązywaniu szczególnych kontaktów. Nowych ludzi możesz też poznać na koncertach ulubionych zespołów lub w grupach studyjnych bądź doradczych.
10. Nawiązywanie kontaktów zawodowych
Wiele Ukrainek znalazło nowych przyjaciół dzięki kontaktom zawodowym, profesjonalnym wystawom, spotkaniom i forom wymiany doświadczeń. Chociaż ludzie ci nie mogli całkowicie zastąpić ich dawnych przyjaciół ze studiów czy szkoły, okazali się kimś, z kim można wypić kawę, porozmawiać i poczuć się mniej samotnie.
Według Światowej Organizacji Zdrowia samotność i izolacja społeczna są problemem globalnym. Powodują problemy ze zdrowiem psychicznym, zwiększają ryzyko demencji, choroby wieńcowej lub udaru mózgu. Dlatego unikaj izolacji, nawiązuj przyjaźnie – i dbaj o zdrowie.
<span class="teaser"><img src="https://cdn.prod.website-files.com/64ae8bc0e4312cd55033950d/658572ee98708d69386065c8_%D1%81%D0%B0%D0%BC%D0%BE%D1%82%D0%BD%D1%96%D1%81%D1%82%D1%8C.jpeg">„Przeczytaj także: Samotne święta? Poradzimy sobie z tym!”
Jeśli szukasz filmu, który łączy w sobie głębokie znaczenie, japońską estetykę i nieopisany ból serca, Lalki Takeshiego Kitano to prawdziwa poezja na ekranie. Film splata ze sobą trzy odrębne, ale nierozerwalnie połączone historie o uczuciach, które nie gasną nawet w obliczu bólu, rozłąki i poświęcenia. To medytacja nad losem, przesycona jednocześnie głęboką melancholią i cichą nadzieją. Szczególne miejsce w obrazie zajmuje natura: kwitnące ogrody, delikatny różowy śnieg sakury, jaskrawe kolory japońskich krajobrazów. Wiosna jest tu nie tylko tłem, ale symbolem kruchości ludzkiego szczęścia, jego ulotności i niepowtarzalności każdej chwili życia.
Ramka z filmu „Lalki”, 2002
2.” Wiosna, lato, jesień, zima... I znowu wiosna”, 2003
Film koreańskiego reżysera Kim Ki-duka to filmowa przypowieść o ludzkim życiu, które, podobnie jak natura, przechodzi cykle zmian. „Wiosna, lato, jesień, zima... i znów wiosna „ to refleksja nad dorastaniem, grzechem, odkupieniem i spokojem, który przychodzi wraz ze świadomością cyklicznej natury życia i akceptacją tego niezmiennego cyklu własnym jestestwem. Ten film to nie tylko opowieść o wiośnie, to filmowa medytacja.
Kadr z filmu „Wiosna, lato, jesień, zima... I znowu wiosna”, 2003
3. „Ann” (ang. Anne with an E), 2017-2019
Kanadyjski serial oparty na klasycznej powieści „Ania z Zielonego Wzgórza” autorstwa Lucy Maud Montgomery. Akcja rozgrywa się pod koniec XIX wieku na Wyspie Księcia Edwarda. Główna bohaterka, 13-letnia sierota Ania Shirley, przypadkowo trafia do rodziny Casbertów - starszego rodzeństwa, które chce wziąć chłopca do pomocy w pracach domowych, ale zamiast tego dostaje rudowłosą dziewczynkę z nieokiełznaną wyobraźnią. Ten film to prawdziwa oda do natury, jej piękna i harmonii.
Ramka z filmu „Ann” (ang. Anne z literą E), 2017—2019
4. „Jaśniejsza od gwiazd” (ang. Bright Star), 2009
Film z wiosennym klimatem, który tworzy romantyczny nastrój i pokazuje piękno natury. „Jaśniejsza od gwiazd” to prawdziwy filmowy poemat. Ten biograficzny dramat Jane Campion przenosi widza w świat młodzieńczej miłości, inspiracji i tragedii, opowiadając historię poety Johna Keatsa i jego muzy Fanny Bron.
Ramka z filmu „Jasna gwiazda” (ang. Jasna Gwiazda), 2009
5. „Dwoje do poprawki” (ang. Hope Springs), 2012
Jeśli szukasz filmu o wiośnie, który opowiada nie tylko o przyrodzie, ale także o budzących się uczuciach, obejrzyj „Hope Springs”, wzruszającą i ciepłą historię. Para, która jest ze sobą od ponad 30 lat, próbuje odzyskać utraconą czułość i intymność. Tak jak przyroda budzi się po zimie, tak ich uczucia szukają nowego oddechu. Film subtelnie przypomina nam, że nawet w długim związku jest miejsce na odkrycia i pierwsze wyznania. „Spring Hopes” to opowieść o tym, że miłość nie ma wieku, a wiosna w sercu może rozpocząć się w każdej chwili.
Kadr z filmu „Wiosenne nadzieje” (ang. Nadzieja Springs), 2012
6.” Paryż może poczekac”, 2016
Komedia romantyczna, w której główna bohaterka Anna wyrusza w nieoczekiwaną podróż z uroczym Francuzem. Film wypełniają malownicze krajobrazy Francji: słoneczne winnice, kwitnące pola i romantyczne uliczki. Wszystko to tworzy prawdziwie wiosenną atmosferę. Wykwintne posiłki, degustacje win, niespieszne rozmowy o życiu - wszystko to sprawia, że film jest prawdziwym filmowym świętem. To opowieść o tym, że szczęście tkwi w szczegółach.
7. „Tajemniczy ogród” (ang. Secret garden), 2020
Dziesięcioletnia Mary trafia do ponurego dworku wuja, gdzie odkrywa zaniedbany, ale magiczny ogród, który budzi jej ciekawość, przyjaźń i nadzieję. Wraz ze swoimi nowymi przyjaciółmi ożywia to magiczne miejsce, a wraz z nim serca otaczających ją osób, niczym wiosna ożywiająca po długiej zimie. „Tajemniczy ogród” to opowieść o sile natury, przyjaźni i wewnętrznej przemianie.
Kadr z filmu „Tajemniczy ogród” (ang. Sekretny ogród), 2020
8. Gemma Bovary (fr. Gemma Bovery), 2014
Po przeprowadzce do cichej francuskiej wioski pisarz Martin Joubert znajduje inspirację w tajemniczej Gemmie, która przypomina mu Madame Bovary Flauberta - kobietę, która fascynuje, oczarowuje i być może zmierza ku fatalnemu końcowi. Pośród wiosennych krajobrazów, romansu i literackich aluzji rozwija się opowieść o namiętności, ironii i nieuchronności losu. Ten film to wiosenny koktajl piękna, miłości i literackich aluzji, który urzeka od pierwszego kadru.
Ujęcie z filmu Inaksha Bovery (ks. Gemma Bovery), 2014
Jeśli oglądanie filmów zainspirowało Cię tak bardzo, że chcesz wyjść na zewnątrz do pięknych kwitnących ogrodów, mamy dla Ciebie wybór 10 najlepszych ogrodów w Polsce.
W Ameryce oczekuje się, że dla studenta college'u semestr za granicą będzie jednym z najważniejszych doświadczeń życiowych. Twoje babcie, ciotki, przyjaciele, a nawet dziwny sąsiad na ulicy – wszyscy powiedzą ci, jak ważny dla nich był semestr za granicą. A jeśli nigdy nie wyjeżdżali z USA, powiedzą, jak bardzo zazdroszczą ci przygód, które z pewnością nadejdą. Bo ogólnie rzecz biorąc, istnieje wiele oczekiwań co do tych zagranicznych wojaży.
Wyruszając do Polski zadaję więc sobie pytanie: czy po czterech miesiącach w Polsce będę już inną osobą?
Na lotnisku z oddali przesyłam buziaki moim rodzicom. Porozmawiamy, gdy będę już w moim pokoju – w polskim akademiku.
Budzę się po całym dniu podróży. Otwieram oczy i wyglądam przez okno samolotu – lądujemy we Wrocławiu, moim domu na następne cztery miesiące. Z lotniska biorę taksówkę, po drodze chłonąc pierwsze wrażenia z nowego miasta i kraju. Dorastałam w małym miasteczku w Kolorado, w domu pośród gór, które otaczały całą naszą malowniczą dolinę. Patrzę przez okno taksówki i zdaję sobie sprawę, że to nowe miasto mnie zmieni.
Iglice wież wrocławskich kościołów
Po dotarciu do akademika kładę się do łóżka, licząc na głęboki sen po długiej podróży. Ale to nie takie łatwe. Przez okna, otwarte z powodu upału, do moich uszu docierają dźwięki miasta. Samochody trąbią na siebie, jakby się kłóciły, psy szczekają na całe gardło, moje łóżko porusza się wraz z tramwajami jeżdżącymi tam i z powrotem po Wrocławiu. W domu słyszałam świerszcze i od czasu do czasu samochód. Tutaj, w centrum Wrocławia, moje uszy są zanurzone w kakofonii dźwięków.
Budzę się w innym świecie. Wszystko wydaje się być do góry nogami
Na moim łóżku są dwa koce zamiast jednego. Gniazdka w ścianach są inne niż w Stanach Zjednoczonych. Nie rozumiem, dlaczego nie możemy sprawić, by tego rodzaju rzeczy były takie same na całym świecie. Dlaczego nie potrafimy ustandaryzować gniazdek? Gdy wychodzę z akademika, widzę jasnozielony neon. Co to jest „Żabka”? I dlaczego jest ich tu tak wiele? Po prostu opanowały miasto. Co sto metrów napotykam kolejny jaskrawo oświetlony sklep.
Po otrzymaniu karty miejskiej wsiadam do tramwaju. Niespodzianka: nikt jej nie sprawdza. Byłam bardzo zaskoczona, gdy się dowiedziałem, że moja karta będzie sprawdzana tylko okresowo. Wygląda na to, że wszyscy tutaj sobie ufają.
Historia Wrocławia ma ponad 1000 lat
Jeszcze nigdy nie mieszkałam w miejscu o tak długiej historii. W pierwszym tygodniu studiów dowiedziałam się o dawnych królestwach, które podzieliły ziemie Polski w XVIII wieku, i o tym, że 80% miasta, w którym teraz mieszkam, zostało zniszczone pod koniec II wojny światowej. Każdy mój krok to dotykanie historii, wszystko tutaj jest nią owiane.
Nie czuję, by to miasto było zaczarowane. Ale czuję, jak jego ceglane mury wyciągają do mnie ręce, próbując nie dać o sobie zapomnieć
Niektóre rzeczy pozostają jednak takie same. Transport i przepływ ludzi – taki sam jak na przykład w Nowym Jorku. Głowy spuszczone, oczy spuszczone – nikt się nie zatrzymuje, by się przywitać. Każdy jest zbyt zajęty swoim życiem. Małe rzeczy, takie jak koce i gniazdka, wydają mi się zupełnie inne, ale ludzkie doświadczenie pozostaje takie samo.
Przyzwyczajenie się do nowego miasta zawsze jest wyzwaniem, ale kiedy leżę w łóżku, tym razem czuję, że kojący hałas Wrocławia zaczyna mnie usypiać.
We Wrocławiu historia przenika nowoczesność na każdym kroku
Z niecierpliwością czekam na przygody w całej Polsce. Czuję się otwarty na to, by nowy kraj zmienił moje życie.
Na kilka tygodni przed tegoroczną Wielkanocą na Facebooku pojawiło się wspomnienie. Kilka zdjęć z Wielkiej Soboty 2020 roku. Strasznie zakręcona Wielkanoc. Przynajmniej tak nam się wtedy wydawało - jakby to było najgorsze, co mogło nam się przytrafić. Jednak na zdjęciu widać nas szczęśliwych i pięknych, nie kupione, ale pierwsze własnoręcznie upieczone ciasta wielkanocne w naszej przytulnej kuchni w Buczu.
Nie pamiętam jak wpadłam na pomysł własnoręcznego upieczenia babki wielkanocnej, bo nie przepadam za pieczeniem i szczerze mówiąc boję się wszystkiego, co ma związek z ciastem. Ale najwyraźniej życie w domu, na które skazał nas nieznany wówczas wirus Covid-19, było tak przygnębiające, że zabranie się za ciasto było dobrym sposobem na rozładowanie pandemicznego napięcia i bycie tu i teraz. I to zadziałało.
Pierwsze ciasta wielkanocne upieczone podczas pandemii. Zdjęcie autorki
- Słuchaj, coś tu jest nie tak. Ugniatam to, ugniatam, ale nic się nie dzieje z tym ciastem - martwił się mąż.
- Ugniataj dalej! Moja babcia mawiała, że im dłużej ugniatasz ciasto, tym będzie ono delikatniejsze - uspokoiłam go.
- Dlaczego musisz to robić? Mogłaś zamówić ciasto w cukierni i mieć spokój. I tak nie pójdziesz pobłogosławić koszyczka, bo nie możesz przez pandemię - moja pasierbica Teresa, która była wtedy jeszcze nastolatką, wcale nas nie zachęcała.
- Ale to co innego - odpowiedzieliśmy zgodnie. - Przynajmniej w ten sposób możemy stworzyć świąteczny wielkanocny nastrój.
Wielkanoc w czasach covidu
W tym roku próbuję go znaleźć i nie mogę.
Patrzę na te zdjęcia na Facebooku, ale one tylko bolą. Oto my, nasza trójka siedząca w naszym domu, ubrana tak, jakbyśmy szli do kościoła pobłogosławić wielkanocne ciasta - w haftowanych koszulach. W rękach trzymamy koszyczek wielkanocny pod haftowanym ręcznikiem.
I tylko maseczki na ich twarzach zdradzają, że ta Wielkanoc jest inna niż wszystkie poprzednie. „W przyszłym roku chcę zapamiętać tę Wielkanoc jako coś, co się wydarzyło i odeszło” - podpisałam zdjęcie.
Boże, teraz patrzę na nie i myślę, że nie miałbym nic przeciwko przywróceniu tego, co odeszło!
W pierwszą Wielkanoc wielkiej wojny postanowiliśmy, że Rosjanie nie odbiorą nam świąt.
Minęło kilka tygodni, odkąd Bucza została zajęta. Wreszcie dowiedzieliśmy się, co stało się z naszym domem. Rosyjska okupacja pozostawiła na nim blizny, ale go nie zniszczyła. I to było pocieszające. W międzyczasie dom moich rodziców na zachodniej Ukrainie stał się dla nas i naszych kijowskich przyjaciół czymś w rodzaju centrum życia. Chciałem więc podzielić się z nimi ciastem wielkanocnym, a także przytulnością domu i poczuciem świętowania.
W drugą Wielkanoc wielkiej wojny zdecydowaliśmy, że i tym razem Rosjanie nie będą w stanie odebrać nam tradycji świętowania. Więc po raz pierwszy upiekliśmy ciasto wielkanocne tak, jak to jest w zwyczaju na zachodniej Ukrainie - tak, jak piekła je moja babcia: bez żadnych ozdób i białej pomady. Wierzch musiał być błyszczący, nie przypalony, gładki, bez jednego pęknięcia. „Od razu widać, jak zręczna jest gospodyni” - szeptała co roku moja babcia, sprawdzając wielkanocne ciasta w koszykach innych ludzi. Jednak teraz wiem z własnego doświadczenia, że doskonałość wierzchu ciasta wielkanocnego zależy nie tylko od umiejętności gospodyni, ale także od umiejętności producentów piekarników gazowych lub elektrycznych.
Koszyk z ciastem wielkanocnym z zachodniej Ukrainy. Zdjęcie autorki
W trzecią Wielkanoc wielkiej wojny będę pracowała. Od samego rana na kanale Espresso TV będę pytała, jak minęła noc wielkanocna w różnych częściach Ukrainy. W innych okolicznościach prawdopodobnie byłabym zdenerwowana, gdybym dowiedziała się, że będę w pracy, podczas gdy inni będą świętować.
Ale nie tym razem. Tym razem byłam nawet zadowolona, że mam oficjalne „zwolnienie” ze świąt, do którego nie mogłam znaleźć odpowiedniego nastroju. Rzeczy, które kiedyś tak bardzo kochałem, sprawiają, że jestem smutna, Mój przyjaciel wyznał kiedyś, że nie lubi Bożego Narodzenia i Wielkanocy. Było to jeszcze w czasach przed inwazją na pełną skalę, a nawet przed Rewolucją Godności. „Jak to możliwe? Czy to naprawdę możliwe? Dlaczego?” zapytałam. A wyjaśnienie było proste.
Jego babcia, gdy tylko zbierali się przy wigilijnym stole lub na wielkanocnym śniadaniu, zawsze wybuchała płaczem.
Za każdym razem wspominała, jak w ich mieszkaniu w centrum Lwowa zbierała się na święta liczna rodzina (kiedyś wyrzucili ich Sowieci). Wspominała krewnych, którzy zostali zesłani na Syberię przez Sowietów i nigdy nie wrócili. Pamiętała tych krewnych, którzy stawiali opór Sowietom i zostali przez nich zabici w lasach. W każde Boże Narodzenie czy Wielkanoc przypominała sobie, jak duża mogła być ich rodzina.
Mogłaby być, gdyby nie rosyjscy okupanci. Dziś bardzo dobrze rozumiem tę babcię mojego przyjaciela. Myślę, że on też.
Wielkanocne drzewko. Zdjęcie autorki
Rodzinne święta są najjaśniejsze, najcieplejsze i najbardziej radosne.
Ale rodzinne święta w czasach wielkiej wojny zamieniają się w bolesne przypomnienia o tym, jak było kiedyś i jak już nie będzie. W końcu część rodziny nie zasiądzie już przy stole...
W końcu dom, który gromadził wszystkich w takie dni, może już nie istnieć...
I jak możesz się dobrze bawić, gdy ktoś nie jest w nastroju na święta? Gdzie go szukać? W przeddzień tegorocznej Wielkanocy dosłownie torturowałem tymi pytaniami moją rodzinę, przyjaciół i znajomych. W końcu zapytałem o to na antenie naszych gości - wolontariuszy, wojskowych i polityków. Większość z nich odpowiedziała: „Nie ma mowy!”
Jestem szczerze szczęśliwa, że są ludzie, którzy znaleźli w sobie wielkanocny nastrój.
Cieszę się, gdy widzę reportaże o dzieciach i dorosłych, od zachodu po wschód kraju, malujących pisanki. W latach 90. ubiegłego wieku, kiedy byłam uczennicą, niektórzy pasjonaci zaczęli przywracać tę tradycję. Wtedy wydawało mi się to daremnym przedsięwzięciem. Jakoś nie wierzyłam, że cała Ukraina, po dziesięcioleciach sowieckiego zakazu obchodów Wielkanocy, weźmie do ręki jajka i nauczy się je woskować. I oto się dzieje!
Lesia Wakuliuk z wielkanocnym koszykiem
Mimo wszystko cieszę się, gdy na moim Facebooku czy Instagramie pojawiają się fotorelacje z wielkanocnych wyzwań.
Cieszę się, gdy widzę, jak wszyscy udekorowali swoje domy i co wymyślili. Co tu dużo mówić, cieszę się nawet, gdy trafiam na spory o to, które ciasto wielkanocne jest bardziej ukraińskie: z białą pomadą czy bez. Na szczęście debata o tym, czy ciasto wielkanocne można nazwać kuliczem (tradycyjna rosyjska babka wielkanocna - red) w Ukrainie, przynajmniej w mojej bańce na Facebooku, należy już do przeszłości! Będę szczerze cieszyć się zdjęciami pobłogosławionych koszyczków i uważać każdy z nich za dzieło sztuki.
Ale mam nadzieję, że Jezus wybaczy mi nieumyte okna w moim wynajmowanym mieszkaniu, nieupieczone ciasto wielkanocne i brak wielkanocnego ducha. W trzecią Wielkanoc lista przyjaciół, którzy zyskali życie wieczne i czekają na zmartwychwstanie, stała się zbyt długa